Promocyjne skandale
Od wielu lat korzystamy z nowoczesnych centrów handlowych. Co pewien czas spotykamy się z promocjami, w szczególności naklejkowymi - na opakowaniu widnieje etykietka-przylepka zachęcająca do uczestnictwa w konkursie. Spośród kilku towarów często wybieramy ten z naklejką. Dopiero w domu okazuje się, że...
Jest to nieuczciwa konkurencja, niezależnie od tego, czy reguły gry są niedopracowane z powodu bezmyślności, czy z powodu świadomej chęci zdezorientowania klienta, choć oczywiście w tym drugim przypadku jest to nie tylko złośliwość, ale ponadto ma znamiona wykroczenia.
Ofiarą padają także firmy nie organizujące wątpliwych promocji - przy tej samej cenie podobnych towarów, klienci wybierają ten z promocją, która okazuje się propagandowym bublem.
Organizacje konsumenckie powinny opracować regulamin dla firm prowadzących tego typu promocje - przyjazny regulamin dostępny przy stoisku i w Internecie i jasne reguły. Należy ustalić minimalną wielkość czcionki i kolor druku. Po zakończeniu promocji naklejki powinny być zdjęte z opakowań promocyjnych towarów albo wyraźnie przekreślone, ponadto na stoisku powinna być informacja o zakończeniu konkursu.
Nieprzestrzeganie powyższych propozycji powinno być karane przez właściwe organa kontrolne.1. Promocja kawy PRIMA, Gdynia, 8 stycznia 2003
1. Naklejka jest przymocowana do torebki z kawą tak trwale, że nie jest możliwe przeczytanie tekstu z drugiej strony.
2. Po skomplikowanym oddarciu (nie odklejeniu) od opakowania (już w domu, po kupnie) dowiadujemy się, że należy kupić 6 opakowań kawy i wysłać tyleż naklejek.
3. Nie podano daty rozpoczęcia promocji ani jej zakończenia, co oznacza, że nie wiadomo, czy w ogóle jest sens wysyłania owych 6 kuponów.
4. Podano, że regulamin jest dostępny w siedzibie Tequila/BTL Group, ul. Sadowa 32, 61-657 Poznań, co oznacza, że należy przyjechać do Poznania, aby zapoznać się z regulaminem albo prowadzić wielodniową korespondencję; brak adresu witryny internetowej z regulaminem do wglądu.
Proponuję przyznać czerwoną kartkę dla organizatorów za nieprzyjazne opracowanie promocji.2. Promocja przyprawy WARZYWKO, Gdynia, 10 stycznia 2003
1. Naklejka jest przymocowana do torebki poprawnie, ale z obszernym opisem zaznajomimy się dopiero w domu, gdyż jakoś nie wypada odklejać etykietkę przy półce.
2. Po odklejeniu etykiety od opakowania dowiadujemy się, że należy wysłać 3 kody z promocyjnych opakowań.
3. Należy pamiętać o załączeniu odręcznie przepisanej klauzuli "Wyrażam zgodę na przetwarzanie..." (ok. 30 słów), a przyjaźniej byłoby, gdyby taki tekst był przygotowany przez organizatora.
4. Podano, że regulamin jest dostępny w siedzibie organizatora Kamis-Przyprawy SA, Stefanowo, Malinowa 18/20, 05-552 Wólka Kosowska, co oznacza, że należy przyjechać pod Wólkę, aby zapoznać się z regulaminem albo prowadzić wielodniową korespondencję; brak adresu witryny internetowej z regulaminem do wglądu (podano jedynie taki adres w celu sprawdzenie wyniku loterii).
5. Kody należy przesyłać najpóźniej do 30 października 2002, czyli towar został sprzedany z loteryjną nalepką ponad dwa miesiące po zakończeniu konkursu.
Proponuję przyznać czerwoną kartkę dla organizatorów za nieprzyjazne opracowanie promocji.3. Premia za zakupy - Geant, Gdynia, 12 kwietnia 2003
Po zapłaceniu za zakupy 196,72 zł i odjechaniu wózkiem od kasy okazało się, że gdyby klient wydał minimum 200 zł, to otrzymałby talon towarowy o wartości 30 zł. Czy kasjerka nie powinna poradzić klientowi, że nabywając (choćby przy kasie) jakiś drobiazg za 4 zł otrzymałby premię?
Proponuję przyznać czerwoną kartkę dla organizatorów za nieprzyjazne opracowanie promocji - brak totalnej informacji o premiach i brak sympatycznej reakcji kasjerki.4. Premia za zakupy, rozmiana - Tesco (b. Euromarket), Gdynia, 19/20 grudnia 2004
Podjeżdżam dwoma pełnymi wózkami z towarem niemal za tysiąc złotych i korzystając z jednoosobowej kolejki, proszę kasjerkę o rozmienienie przygotowanej dwuzłotówki na złotóweczki, aby jednej z nich użyć do sprowadzenia trzeciego wózka (do przełożenia artykułów). Jakież było moje zdumienie, kiedy pani poinformowała mnie, że dyrekcja zabroniła rozmieniania monet! Również podobna odmowa spotkała mnie ze strony drugiej kasjerki - odpowiedź była podobna. Zamiast kilkusekundowej operacji doszło do dyskusji na temat dziwactw dyrekcji. Poradzono mi spacer do punktu informacyjnego (kilkadziesiąt metrów), ponieważ tam dokonuje się bardzo poważnej wymiany pieniądza na drobne...
Rozmowa toczyła się kilkanaście minut przed północą, i tylko do tej magicznej pory wydawano promocyjne naklejki z sympatycznymi mikołajami - mógłbym stracić niemal sto złotych. Na szczęście zdążono obsłużyć mnie na parę minut przed godziną duchów; zresztą odczytywano komunikaty o planowanym wyłączeniu kas na pół godziny z powodów organizacyjnych (supermarket pracuje przed świętami całą dobę), jednak nie przypominano klientom o przepadku premii, jeśli nie zdążą do kas przed północą...
Proponuję przyznać czerwoną kartkę dla dyrekcji za odmawianie pomocy klientom oraz za niewystarczającą informację o mikołajowej premii.
PS Zamiast przydługawego idiomu rozmienienie na drobne proponuję odpowiednik - rozmiana (pod. wymiana, zamiana, odmiana).
Strona główna