Czar ogłoszeń

    Groszowy interes dla jelenia - Wieczór Wybrzeża (28 lipca 2000)
    W płatnym ogłoszeniu czytamy

              Wygraj razem z nami w
         MULTI i DUŻEGO LOTKA
     Adres - Jelenia Góra, ul. Groszowa 9

    Nie brzmi to zbyt obiecująco... Może firmę przenieść do Złotowa przy ul. Bankierów 100?

    Vitamy - Wieczór Wybrzeża (1 marca 2001, str. 12)
    Gazeta zaproponowała sympatyczny konkurs w ramach reklamy. Jednak na kolorowym zdjęciu ukazującym piękny Ośrodek Przygotowań Olimpijskich "Cetniewo" urzędował niemiecki natynkowy chochlik - otóż niemieckojęzyczny napis zachęcający do odwiedzin brzmi (jak widać na owym zdjęciu) HERZLICH  WILLCOMMEN, a powinien brzmieć HERZLICH WILLKOMMEN, i to najlepiej z wykrzyknikiem (!). To tak, jakby Niemcy napisali SERDECZNIE VITAMY... Zatem proponuję poprawić usterkę na murze.

    Dziennik Bałtycki (7 września 2002)
   W rubryce Matrymonialne, szukam partnera czytamy - Dwie młode, atrakcyjne, bezpruderyjne panie pragną poznać panów niezależnych w celu towarzysko-matrymonialnym.
    Jeśli w maluchu można zainstalować kratkę, aby zaliczyć go do ciężarówek i otrzymać zwrot VAT-u, to dlaczego nie poznawać kilku dżentelmenów dziennie w celu "matrymonialnym"? Cena anonsu znacznie niższa niż w dziale Towarzyskie...
    Dzień wcześniej, ale w rubryce Matrymonialne, szukam partnerki czytamy - Biznesmen 40-letni pozna szczupłą do 35 lat, bezpruderyjną.
    Ten gość ogłasza się drugi-trzeci rok z tym samym ogłoszeniem i numerem telefonu. Nie tylko wymagania ma niezmienne, ale także swój wiek... Jedno jest pewne - nie szuka księżniczki z bajki...
   PS  W październiku 2002 gościu zmienił bezpruderyjna na nowoczesna (czyżby były to synonimy?) oraz poprawił swój wiek na 44 lata...

    Gazeta Wyborcza (29 listopada 2002)
         CHATY Z BALI
    Gdyby nie dział Sprzedam dom, to mogłyby to być internetowe pogawędki z indonezyjskiej wyspy. Co prawda wiemy, że idzie o  rodzaj domu, jednak nadal nie wiadomo, czy z owej wyspy rodem, czy z drewnianego budulca...

    Dziennik Bałtycki (3 grudnia 2002)
    25-letnia, dyspozycyjna, szybko ucząca się, podejmie pracę od zaraz (chętnie z możliwością przyuczenia w formie kursu, z częściowym pokryciem).

    Dziennik Bałtycki (16 grudnia 2002)

Potrzebujesz pieniędzy?
Kwoty od 10 000 do 300 000 zł
Prezentujemy specjalny program finansowania osób bez zdolności
KREDYTOWYCH
UWAGA!!! Dla pierwszych 30 osób możliwość spłaty bez odsetek.
Tylko teraz expresowe bezpłatne rozpatrywanie wniosku w 24 h.

    Piszemy ekspresowe. Cóż to za bank, który wielu osobom może zafundować spłaty bez odsetek. Prawdopodobnie jest to lipny bank. Czy ktoś zbada jego działalność? Choćby redakcja? W końcu nie jest to chyba obojętne ludziom drukującym i zachęcającym do korzystania z ofert. Są niejako pośrednikami, żeby nie powiedzieć stręczycielami...
    Może redakcja zachęci czytelników do nadsyłania opinii na temat działania tej czy innej firmy, której ogłoszenia były zamieszczane na łamach gazety? Może przestrzeże przed korzystaniem z podejrzanych (ale konkretnych) firm.
    Jeśli ktoś będzie oszukany, to (choćby tylko podświadomie) będzie czuł niechęć do prasy. A to grozi spadkiem popularności takiej gazety.
    PS  2 stycznia 2003 ponownie ukazało się powyższe ogłoszenie. I znowu superpropozycja dla pierwszych 30 osób...

    Dziennik Bałtycki (7 stycznia 2003)
    38-letnia rencistka szuka pracy chałupniczej od zaraz, oprócz ofert towarzyskich.
    Czyżby ten rodzaj pracy można było zaliczyć także do chaŁUPNICTWA?

    Gazeta Wyborcza (10 stycznia 2003)
    Tłumacz przysięgły języka polsko-tureckiego (biznes).
    Zasady podobne do języka serbsko-chorwackiego?

    Dziennik Bałtycki (15 stycznia 2003)
    Panią do działu sprzedaży, dyspozycyjną dynamiczną w wydawnictwie książkowym. Wymagania... CV ze zdjęciem i list motywacyjny kierować na adres BO Dziennik Bałtycki, 81-361 Gdynia, Władysława IV 17 lub e-mail: centrum.rekrutacja@wp.pl
    Podobno już kilkanaście lat w Europie Zachodniej nie można w ogłoszeniu zaznaczać konkretnej płci poszukiwanego pracownika. Czyżby nasza Konstytucja zezwalała na tak jawną dyskryminację? Czy coś zmieni się po wejściu RP do UE? Takich ogłoszeń jest kilkanaście procent, a bardzo ważny trybunał zajmuje się legalnością opłat za parkingi. Czy redakcja odpowiada za zamieszczanie nielegalnych ogłoszeń? Kiedyś Dziennik Bałtycki odmówił nadania pewnego ogłoszenia, co opisano w artykule Cenzura.

    Dziennik Bałtycki (17 stycznia 2003)
    Pomogę rozblokować książeczkę mieszkaniową
    I znowu ruszą budowy blokowisk...

    Głos Wybrzeża (17 stycznia 2003)
    OCHOTNICA, 32 zł nocleg z wyżywieniem
    Gdyby nie dział Turystyka, to można byłoby pomyśleć, że o nimfomankę idzie...

    Dziennik Bałtycki (13 lutego 2003)
    Niepubliczną szkołę ponadgimnazjalną kupię. Gdynia, Reda.
    Zatem może którąś z wyższych?

    Lablador czempion przystojny reproduktor doskonała psychika, wolny od dysplazji, oczekuje na partnerki.
    A podobno towarzyskie hurtowe mieli ograniczać do par. Uwolnił się od dysplazji, ale od środkowego "l" nie potrafił...

    Encyklopedia II Wojny Światowej, Ministerstwo Obrony Międzynarodowej, 1975 r., nowa, sprzedam, 45 zł.
    Skoro dążymy do Unii, to pewnie MON zmienią na MOM. Przy Biblii Gutenberga, to pewnie nowa...

    Dziennik Bałtycki (20 marca 2003)
    Nuty bezcelery, tanio, na 5-10 osób, serenady, czardasze, operetki, walce.
    Bez celebry...

    Dziennik Bałtycki (1 kwietnia 2003)
    Przyliże zainteresowanej osobie bezstresowo...
    Gdyby nie identyczne ogłoszenie w tejże gazecie... - powinno być przybliżę...

    Dziennik Bałtycki (23 lipca 2003)
    Ginekolog dyskretnie...
    A niby co taki może zrobić dyskretnie a zgodnie z prawem... Może w słownikach ukaże się nowe znaczenie hasła dyskretny - nielegalny.

    Masażystka - fullserwis...
    Może i dobrze, ale dlaczego w dziale Zdrowie i uroda?

    Dziennik Bałtycki (23 sierpnia 2003)
    Mężczyznę do roli w teatrzyku - dyspozycyjność.
    Ciekawa rola zrobić, ale dlaczego wymagać dyspozycyjność, skoro każdy aktor o tym doskonale wie?

    Dziennik Bałtycki (30 września 2003)
    Modelek w celu pozowania do obrazów i zdjęć, wiek bez znaczenia, poszukuje artysta malarz Max z Nowego Jorku. Dzwonić... (i tu trójmiejski numer).
    Kolanko pewnie będzie malować, skoro to Max... Prawdziwy miłośnik sztuki - wiek nie ma znaczenia, dusza się liczy.

    Dziennik Bałtycki (3 listopada 2003)
    Poszukuję pana związanego ze statkiem "Batory" - 1958 - wycieczka PTTK - Złote Piaski. Poznał tam pilotkę wycieczek, z którą później rozmawiał w styczniu 1959...
    Czy to wówczas nasz flagowiec został wyrzucony na złotą piaszczystą mieliznę? Nieco wody (morskiej) upłynęło...

    Dziennik Bałtycki (14 listopada 2003)
    Grobowiec duży. Witomino, IX p., sprzedam.
    Istotnie, wielki onże, a jaki wysoki ten obelisk...

    Rzeczpospolita (12 grudnia 2003)
    Sprzedam linię do denaturatu oraz przekażę 600 stałych odbiorców.
    A jakiego koloru nochy tych odbiorców?

    Hotel *Ibis*, Szczecin (29 września 2004)
    Poniższy dwujęzyczny tekst zamieszczono na firmowej karcie klienta hotelu. Dwa języki i dwie interpretacje (choć idea niby ta sama). Jednak na tyle odległe od siebie, żeby zauważyć ich rozbieżność - nie wiadomo, czy tekst angielski został przełożony na polski nazbyt dowolnie, czy odwrotnie... A jeśli przepisy UE są tłumaczone równie starannie?
    Karta ta służy jako identyfikator, prosimy zatrzymać ją do okazania w recepcji i restauracji.
    For your own security, this card must be kept at all times for identyfication in the hotel.
    Tamże (w łazience) umieszczono ekologiczny apel w paru językach -
    Szanowny Gościu! Prosimy zdecyduj - chroniąc środowisko naturalne:
    Ręczniki na podłodze: "Proszę wymienić"
    Ręczniki pozostawione na wieszaku: "Użyję po raz kolejny"
    Niby wiadomo o co chodzi, ale co ma tutaj ekologia do rzeczy? Oszczędność proszku do prania? Trochę tak niezręcznie rozrzucać ręczniki po podłodze. No i składnia apelu dość dziwaczna...

    Ulica Świętojańska, Gdynia (8 października 2004)
    Przy pewnym pubie [*] zasłonięto pokrowcem okrągłą świetlną reklamę piwa. Prawdopodobnie treść owej reklamy okazała się niezgodna z prawem albo opłata za prawo jej zamieszczenia była zbyt wygórowana. I cóż właściciel zamieścił na pokrowcu? Z jednej strony - Tu była reklama piwa, zaś z odwrotnej - Tu kupisz to, o czym myślisz. Sprytne - jednak Polak ciągle potrafi...
    * - pub czytać powinniśmy jako [pub]; wszak klub (nie club) czytamy [klub] (nie [klab]); podobnie - publika, publiczność, republika...

    Dziennik Bałtycki (24 marca 2006)
    Mężczyznę do myjni ręcznej zatrudnię.
    Podobno w Unii są zakazane tego typu ogłoszenia (zaznaczenie płci, koloru skóry, wyznania), ale pewnie jeszcze nie weszliśmy tak na dobre... A z kolei wstawienie kobietę zamiast owego pana, może brzmieć niejasno. Albo wprost - Dziewczynę do myjni cycnej zatrudnię.

    Dziennik Bałtycki (22 marca 2007)
    Droga do Niebios, tanio.
    Frywolna czy ostatnia posługa.



Strona główna